Jak urządzić pierwsze mieszkanie?

Jak urządzić pierwsze mieszkanie

Kiedy po raz pierwszy dostajesz do rąk klucze do własnego M i stajesz przed zadaniem urządzenia go po swojemu, możesz zginąć w gąszczu propozycji. Po wyfrunięciu z akademika albo rodzinnego domu masz prawo nie wiedzieć co zrobić ze swoim pierwszym kwadratem.

Lokatorzy tego niespełna 50-metrowego lokum to młoda para u progu dorosłości. Mieszkanie miało być prezentem-niespodzianką od rodziców, a młodzi tylko częściowo byli wciągnięci w jego projektowanie. Realizacja to wypadkowa pomysłów rodziców, uwag młodych i profesjonalnego wsparcia Planu A.

Nowy podział, nowe funkcje

Mieszkanie mieści się w bloku z lat 60. Co znamienne dla tamtych czasów, było podzielone na masę małych pomieszczeń z mikroskopijną, nieustawną kuchnią. Dlatego najpierw do akcji wkroczył architekt Planu A i rozplanował nowy układ funkcjonalno-przestrzenny. Tak powstał salon z kuchnią, sypialnia, łazienka, dwa małe przedpokoje i pokoik, który w przyszłości być może zajmie nowy członek rodziny.

Światło łączy pokolenia

Pogodzenie gustu rodziców-inwestorów i młodych-przyszłych lokatorów było nie lada wyzwaniem. Priorytetem dla wszystkich było światło. Mieszkanie miało być jasne i dobrze doświetlone. Postawiliśmy na listwy przysufitowe i oświetlenie punktowe, ale uchylne i regulowane, tak by przyszli lokatorzy mogli ustawić je i rzucić snop światła zgodnie ze swoimi preferencjami. Wnętrze, którego bazą była biel i jasny popiel ożywiliśmy odcieniami niebieskiego, ale tylko w przedpokojach (najbardziej narażone na zabrudzenia) i na jednej ścianie w sypialni.

Przytulnie, po skandynawsku

Kiedy zabieraliśmy się za urządzanie tego wnętrza naszą pierwszą myślą były lata 60. Inwestorzy nie mieli z tamtymi czasami zbyt dobrych skojarzeń i poprosili o bardziej asekuracyjne rozwiązanie: nawiązania do stylu skandynawskiego. Cóż, styl skandynawski na dobre zwojował wnętrza i podejrzewam, że jeszcze sporo czasu upłynie zanim zostanie zdetronizowany. Na pewno jego neutralność jest bezpieczna dla niezdecydowanych, a przytulny minimalizm wprowadza pozytywny nastrój do wnętrza. Postawiliśmy więc na funkcjonalność, prostotę i naturalne materiały: drewno w połączeniu z jasnymi kolorami. W mieszkaniu musiał też oczywiście znaleźć swoje miejsce wygodny przepastny fotel, na którym idealnie zasypia się przed telewizorem.

Ażurowa ścianka

Nie byłabym sobą, gdybym w projekcie nie uwzględniła ażurowej ścianki. Od lat jestem jej zagorzała wielbicielką. Idealnie dzieli przestrzeń, a jednocześnie jej nie przytłacza. W tym przypadku miała oddzielić kuchnię z kącikiem jadalnianym od salonu. Na razie jej półki stoją jeszcze puste, ale mogą tu znaleźć miejsce książki, rośliny, świece czy dekoracje. Do dodatków podeszliśmy oszczędnie. Chcemy, żeby to nowi lokatorzy spersonalizowali swoje wnętrze.

 

 

 

Please follow and like us: