Minisalon zamiast graciarni

Minisalon zamiast graciarni

Żeby zlikwidować pomieszczenie, jakim jest graciarnia, potrzeba dużo silnej woli, zapału i determinacji. Pomaga też posiadanie marzenia o własnym, przytulnym i całkowicie prywatnym zakątku.

Wysuszone, ale jeszcze nie uprasowane pranie w wielkiej torbie z IKEI, obraz od szwagra, który kiedyś zawiśnie na ścianie, dwa leżaki (bo po co nosić z piwnicy?), walizka z narzędziami (żeby była pod ręką) i masa rzeczy, które kiedyś mogą się przydać (a żal ich wyrzucić). Tak prezentuje się modelowa graciarnia. Kto mieszka w dużym domu, ten wie. Pokusie stworzenia takiego pomieszczenia trudno się oprzeć. Czasem wręcz dzieje się to poza wolą i świadomością lokatorów.

Wiele funkcji na 10 m2

Graciarnia w domu jednorodzinnym w Nowogrodzie Bobrzańskim miała się świetnie, dopóki nie zaczęła dręczyć Pani Domu. Pomysł przerobienia jej w minisalon (pomieszczenie ma zaledwie 10 m2) zaczął kiełkować, kiedy zaczęły się spory z Panem Domu o telewizor w salonie. Inwestorka z naszą pomocą postanowiła stworzyć miejsce na swoich zasadach – choć niewielkie, to przytulne, z wygodnym fotelem do czytania, sofą do oglądania tv, stolikami kawowymi i miejscem na przechowywanie dokumentów. Minisalon, dzięki rozkładanej sofie, może również pełnić funkcję pokoju gościnnego.

Jasna baza i dodatki

Bazowym kolorem całego parteru domu jest beż. Żeby minisalonu nie izolować stylistycznie od reszty pomieszczeń zdecydowaliśmy się na ściany w kolorze jasnego piasku. Na jednej ze ścian położyliśmy tapetę o wyraźnym geometrycznym wzorze. Kolorystyka pozostała jednak na tyle stonowana, że tapeta nie przytłoczyła pomieszczenia, a nadała mu charakter. Ze względu na mały metraż postawiliśmy na jasne kolory – biele z elementami drewna. Jedynym wyraźnym akcentem w saloniku jest fotel w kolorze butelkowej zieleni, który był marzeniem inwestorki. Miała również ochotę na kolor miodowożółty, który pojawił się na poduszkach. Tym samym powstała nowa, całkowicie prywatna i przytulna przestrzeń.

 

 

Please follow and like us: